ulubione potrawy, małe i duże, małych i dużych mieszkańców Leśnego Domu
Blog > Komentarze do wpisu

Żeberka w pieczone w kiszonej kapuście.

Danie apetyczne, dla osób nie stroniących od nieco cięższej kuchni.

Bez czego się nie obejdzie?
- żeberka, powiedzmy dwa „paski” po około 1 kg, razem około 2 kg (im chudsze tym lepiej, ale bez przesady…)
- kapusta kiszona, powiedzmy ze minimum połowa wagi żeberek
- przyprawy wedle smaku (do żeberek czosnek, pieprz ziołowy, pieprz naturalny itp., a do kapusty przyda się bazylia, czerwona papryka łagodna, ewentualnie coś bardziej pikantnego wedle gustu)

Jak upichcić?
- żeberka najlepiej kupić dwa dni wcześniej, poporcjować (po 2-3 żeberka), natrzeć przyprawami i oliwą (nie solić!) i odłożyć do lodówki szczelnie owinięte folią lub zamknięte w pojemniku
- kapustę dobrze jest również przygotować wcześniej, mieszając z wybranymi przyprawami, żeby się „przegryzła”
- gdy żeberka odleżą swoje rozgrzewamy piekarnik do 150 stopni, w międzyczasie obsmażamy kawałki żeberek na dowolnym tłuszczu, w trakcie smażenia je soląc (w ten weekend użyłem aromatycznego tłuszczu pozostałego po wypiekaniu skwarków z wędliny do sałatki)
- w naczyniu żaroodpornym układami warstwami kapustę i kawałki żeberek, dbając o to by warstwa kapusty znalazła się też przy ściankach naczynia, na koniec (na sama górę) wlewamy tłuszcz pozostały po smażeniu
- zamykamy naczynie (lub przykrywamy szczelną warstwą folii aluminiowej) i wstawiamy do pieca, poczym pieczemy w 150 stopniach około godziny
- po godzinie zmniejszamy temperaturę do ok. 75 stopni i dalej powoli pieczemy jeszcze minimum godzinę, kontrolując czy w naczyniu nie zabraknie płynu (w razie czego podlewamy odrobiną bulionu warzywnego)

W efekcie końcowym uzyskamy mięciutkie mięso (wręcz samo odchodzi od kostek), w delikatnej kapuście, która pochłonie nadmiar tłuszczu. Tłuszczu w takiej kompozycji ogólnie czujemy znacznie mniej niż w klasycznym sosie, mimo że wiemy że gdzieś tam jest… zakamuflowany umiejętnie w lekkiej kwaskowatości aromatycznej kapusty.

W poprzedni weekend zjedliśmy te żeberka podane z kluskami kładzionymi (6 jajek, pół szklanki wody, kilka łyżek oleju, sól do smaku a mąki tyle żeby uzyskać konsystencję ciasta wygodną do nakładania łyżką – gotujemy w osolonej wodzie z olejem, gotując minutę lub dwie po wypłynięciu…).
Kluski kładzione mają dodatkowo tą zaletę, że doskonale chłoną smaki (sosy), więc dobrym pomysłem jest ich wymieszanie przed podaniem, z pewną ilością kapusty z wierzchu naszej potrawy.

piątek, 26 listopada 2010, lesnydom
więcej o Leśnym Domu - lesnydom.blox.pl więcej o kucharzu - adamrusek.pl